• Wpisów: 236
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 10:11
  • Licznik odwiedzin: 35 788 / 2229 dni
 
bladyneczka
 
Witam was. daaaawno mnie nie było nie wiem nawet dlaczego juz sie za bardzo nie udzielam chyba nie mam weny na prowadzenie boga..ale ciągnie mnie do was strasznie, musze popracowac nad dyscypliną i wogule sie zapusciłam....:) tesknie za wami i staram sie czytac codzien wasze blogi :)

napewno o was nie zapomniałam :)

co u mnie?? jeżeli was to interesuje to nie za ciekawie nie mamy pracy siedzimy w domu oboje na garnuszku u mojego taty :( juz od wrzesnia ;/ kiepsko z praca takie jest bezrobocie ... ze szok... zamierzamy wyjechac spowrotem do Anglii do mojego brata moze tam sie uda sie nam odzyc na nowo...
przynajmniej zeby miec za co małą Nicole wychować bo szkoda mi dziecinki ....od dawna nie miała zadnej nowej zabawki ... ;/ dobrze ze jeszcze dziadka ma kochanego to jej kupi jakies smakołyki :)
5 lutego skończyła 2 latka:) już duża kobitka rośnie nam bardzo sie ciesze ze jest zdrowa :) tylko smutno mi bo 2 rok z kolei nie moglismy jej zrobić prawdziwych urodzin :( ze świeczkami na torcie, kolorowymi czapeczkami, z balonikami, no i prezentem..nie miałam nawet z czego upiec małej torta ehh :( straszny mnie duł łapie z tego powodu....jak widze często na fb, nk, blogu jak inni swiętują urodziny swoich pociech to serce mnie boli...
no nic takie mam zycie popiepszone i nic nie poradze...
chodze tylko po jubilerach i sprzedaje wszytsko co sie nadaje na sprzedaz tak nam brak pieniążków i tako  u mnie...z  tego wszytskiego przestałam ćwiczyc...załamka naprawde..zauje ze przestaam alle byłam w stresie i w nerwicy...tylko mam nadzieje ze zaniedługo znowu się zmobiizuje do cwiczen i bede kontynuowac to co zaczełam ...
no postaram sie od jutra ruszyc z moim blogiem bo długi zastuj miałam....

10 lutego w niedziele pierwsza rocznica śmierci mojej mamy...ehh jak to szybko zleciało ...:( az nie mogę uwiezyc...ze tak sie stało ale na każdego przyjdzie pora czy wczesniej czy pozniej i trzeba się z tym pogodzic...tylko martwie sie o mojego tatę niby lepiej z nim niz było pół roku temu ale dalej sie dziwnie zachowuje...zamknięty w sobie..chce tez go zabrac razem do Anglii nie chce zeby tu sam został :(

ogólnie totalna klapa....

tak lepiej mi teraz troszke jak sie pożaliłam :)
dziekuje ze jestescie :)

no niedługo nadchodze z nowymi wpisami trzeba zacząć ten nowy rok :)

Buziaki :*

Nie możesz dodać komentarza.

 
  • awatar
     
     
    Avika...
    Dobrze jest się wyżalić;) też ja pracowałam jakiś czas w New Milton to niedaleko  Bournemouth.. 3 maj się i nie daj się :D .. trzeba być silnym!! wiem, że łatwo mówić ...ale najgorzej się poddać !!